Hotel SPA Dom Zdrojowy w Jastarni

Rezerwuj

Apartament 359 - Lazurowa Gondola

Apartament 359 - Lazurowa Gondola

Apartament 339 - Bursztynowa Komnata

Apartament 339 - Bursztynowa Komnata

Hotel Spa Dom Zdrojowy

Apartament 339
Bursztynowa Komnata

Apartament 359
Lazurowa Gondola

Apartament 359
Lazurowa Gondola

Apartament 359
Lazurowa Gondola

Apartament 339
Bursztynowa Komnata

Miasto Jastarnia historia

Miasto Jastarnia położone jest w środkowej części Półwyspu Helskiego – 13 kilometrów od Helu i 22 kilometry od Władysławowa, wg legendy nazwa Jastarnia wywodzi się od pogańskiego bożka Jastrzeboga, któremu oddawano cześć na początku wiosny, paląc ognie na wzniesieniach i tańcząc wokół jego posągu. Na jednym z takich obrzędowych pagórków miała powstać później osada. Od wieków podstawą życia i ekonomi tutejszych mieszkańców było morze. Utrzymywano się z rybołówstwa, poławiano łososie, flądry i węgorze. W czasach kiedy foki były jeszcze pospolite w wodach południowego Bałtyku, mieszkańcy również na nie polowali. Mało kto wie, że ludność tutejsza łowiła w sidła również wrony. Łapana je w okresie Wielkiego Postu. Tutejsi rybacy byli zorganizowani w tzw. Maszoperiach. Były to rodzinne związki rybackie. Brały one swe nazwy od rodowych nazwisk. Były np. Maszoperie: Boszkowa, Konkolowa, Pieprowa, Boszkowa, itp. Nie znaczyło to bynajmniej że np. w maszoperii Konkolowej byli sami Konkole. Jeżeli córka, dziewczyna z maszopskiego rodu, wyszła za mąż za kogokolwiek, czy to z półwyspu, czy nie z półwyspu, rybaka, czy nie rybaka, miał młody swoje miejsce w maszoperii „mógł łowić z maszopami, dostawać swój part” czyli część złowionej ryby. Połów dzielony był w ten sposób, żeby nie można było oszukiwać i np. dla siebie przeznaczyć lepszej części. Ryby poukładane były na poszczególne kupki, kupek było tyle, ilu rybaków w maszoperii. Robiono klocki i każdy robił sobie znak na klocku tzw. merkę i oddawał najstarszemu. On je wkładał do czapki i zaczynał pojedynczo rozkładać po jednym klocku na każdą kupę ryb. Jeżeli nie było klocków, to jeden z rybaków, odchodził trzy, cztery metry i odwracał się tyłem. Najstarszy pytał – Kogo to jest – A tamten odpowiadał nazwiskami. Część zdobyczy, przypadała również wdowom, sierotom, chorym, jak również księdzu i nauczycielowi. Maszoperii było kilka, co roku każda z nich łowiła na innym akwenie tzw. Toni. Maszoperie wymieniały się toniami, tak, żeby było sprawiedliwie, ponieważ nie każdy akwen był jednakowo wydajnym łowiskiem. Rybołówstwo zorganizowane na zasadzie maszoperii, zaczęło podupadać w momencie pojawienia się na półwyspie kutrów, przystosowanych do dalekomorskich połowów. Zupełny kres maszoperiom, położyło pojawienie się po II wojnie światowej, państwowych przedsiębiorstw.